Robienie kartek przez cały rok,
to świetny pomysł na zgromadzenie dość sporej kolekcji
do kolejnych świąt Bożego Narodzenia!
No i w tym roku, postanowiłam sobie, że właśnie tak zrobie.
Może nie codziennie, ale przynajmniej raz w tygodniu postaram się coś udłubać
żeby potem mieć mniej do roboty.
Choć jak to zawsze przed świętami
i tak to pełne ręce roboty z tymi kartkami.
Nauczyłam się czegoś nowego, a mianowicie czytać mapki..
no i zobaczymy jak mi to będzie wychodziło.
Będe ćwiczyła na różnych mapkach, starała się robić różne lifty,
choć to też dla mnie coś nowego...
no ale zobaczymy co z tego będzie.
Na blogu DIY - Ula pokazała krok po kroku jak pracować z taką mapką..
i choć jakoś nigdy mi nie leżało takie wzorowanie się na czyjejś pracy,
to przyznam, że miałam niesamowitą frajdę tworząc tą kartkę.
Jest bardzo prosta,
bez zbędnych elementów ozdobnych,
mam nadzieję, że i kolorystykę udało mi się jakoś połączyć,
bo z tym to zawsze mam problem.
Zresztą zobaczcie i oceńcie sami.